W Tatrach Wysokich można spotkać wielu mnichów, i nie chodzi tu o zakonników, ale o górę o tej nazwie, niesamowite zjawisko – widmo Brockenu oraz o zjawę, która spaceruje po tutejszych szczytach.
Mnich to strzelista turnia, którą można podziwiać z okolic schroniska nad Morskim Okiem. Wznosi się ona na południowy zachód od jeziora, a swoim wyglądem przypomina postać zakapturzonego mnicha. Na górę nie prowadzą żadne szlaki turystyczne, a jej zdobycie w dalszym ciągu pozostaje marzeniem wielu taterników.
Z postacią zakapturzonego mnicha wiąże się również miejscowa legenda. Podobno nocami snuje się on po Tatrach, wymachując pękiem kluczy. Zdaniem wielu, kto go ujrzy od razu padnie ofiarą jakiegoś nieszczęścia. Istnieje jednak wielu śmiałków, którzy chcieliby spotkać zjawę, gdyż posiada ona klucze do skarbca ukrytego w tatrzańskich jaskiniach. Niestety, nikt nie wie jak się do niego dobrać, a w dodatku trzeba znać odpowiednie zaklęcie…
Osobna kwestią pozostaje widmo Brockenu, nazywane też mnichem lub mniszkiem taternicy. Występuje ono w specyficznych warunkach pogodowych, kiedy to poniżej miejsca, w którym się akurat znajdujemy, rozciąga się morze chmur, a słońce świeci za naszymi plecami. Wówczas można zobaczyć swój gigantyczny cień na chmurach, a wokół naszej głowy będzie się znajdować świetlista aureola. Cień będzie nam towarzyszył i reagował na każdy nasz ruch. Niestety, poza nami nikt nie będzie mógł dojrzeć świetlistego kręgu wokół głowy. Taternicy są przekonani, że kto raz zobaczy to zjawisko, temu grozi śmierć w górach. Podobno klątwa ustaje, gdy widmo Brockenu zobaczy się trzykrotnie.