Coraz częściej biura podróży kuszą nas tanimi wyjazdami zagranicznymi do pięknych kurortów za naprawdę dostępną cenę. Warto jednak wiedzieć, że wszelakie dodatkowe atrakcje nie zawsze wliczane są w cenę podaną na ulotce czy stronie internetowej biura podróży. Aby uniknąć nieplanowanych wydatków i mocno nie nadszarpnąć rodzinnego budżetu, warto przed wyjazdem upewnić się co mamy wliczone w cenę biletu.
Jeśli lubimy grać w golfa, chcemy korzystać z gabinetów kosmetycznych czy SPA, powinniśmy pamiętać, że nie wszystkie kurorty mają te dodatkowe przyjemności wliczone w cenę. Często gabinety masażu to dodatkowa działalność prowadzona przez odrębny podmiot gospodarczy, za co będziemy musieli zapłacić. Niektóre kurorty doliczają do cen noclegów również pojedyncze masaże czy zabiegi kosmetyczne, ale w większości trzeba za nie słono dopłacać.
Przed rezerwacją należy się upewnić co do ostatecznej ceny biletu, gdyż podatek potrafi podnieść jego wartość nawet o 15 procent. Tak samo dzieje się z lotami czarterowymi, w zależności od tego jaki przelot wybierzemy, będzie zależała jego cena. Pamiętajmy, że wiele rejsów w koszcie biletu nie wlicza zakupu alkoholi. Często ceny te są dość wysokie, co znacznie podnosi ogólny rachunek wypoczynku. Zdarza się również, że o ile woda mineralna jest dostępna za darmo, o tyle za inne napoje kurort każe sobie dopłacać.
Innym znacznym wydatkiem mogą okazać się napiwki. Ich ilość może podnieść koszt wypoczynku nawet do 10 procent. Napiwki są standardem w egzotycznych kurortach.
Jeśli liczycie, że kontakt z rodziną będzie zupełnie darmowy, możecie się na tym mocno poślizgnąć. Każdy kurort za minutę łącza internetowego pobiera dodatkowe opłaty, tak samo dzieje się z telefonami. Wybierając więc tanią ofertę, warto zabrać dodatkową ilość pieniędzy, aby wakacje nie okazały się dla nas zupełnie jałowe.