Samana to malowniczy półwysep otoczony białymi plażami, wcinający się w lazurowe wody Oceanu Atlantyckiego. W miejscu tym mamy okazję obejrzeć wieloryby.
Piękne porastające wzgórza lasy palmowe ocieniają połacie orchidei, jakie porastają spód lasów. Na półwyspie znaleźć można plaże, których piasek ma konsystencję i kolor cukru pudru. W wioskach i miasteczkach tego regionu po obu stronach zatoki Samana mieszka ponad 80 tys. ludzi. Dominikańczycy całe dnie spędzają poza swoimi domami. Z pobliskich kawiarenek i barów (colmado) dobiegają za to głośnie rozmowy i salwy śmiechu.
Samana przez wiele stuleci była nie zamieszkiwana, dopiero w XVIII wieku na półwyspie osiedliły się pierwsze grupy imigrantów z Wysp Kanaryjskich. Na początku XIX wieku pozwolono niewolnikom z Ameryki Północnej uprawiać tam ziemię. Potomkowie tych osadników mówili dziwną mieszanką języków w postaci przeplotów słów zarówno angielskich, jak i hiszpańskich. Do dziś pozostałości z tamtych czasów są żywe wśród mieszkańców półwyspu. Tradycja z tamtych czasów widoczna jest w sposobie życia i tradycji oraz kuchni.
Obecnie miejsce to przeznaczone jest dla osób, które poza wspaniałymi widokami rajskich plaż pragną docenić tutejszą niezwykłą przyrodę.
Samana posiada bowiem niezwykle ciekawy Park Narodowy – Los Haities. Można tu również podziwiać ptactwo wodne, lasy namorzynowe oraz sekretne jaskinie. Jednak największą atrakcją tego miejsca są zgromadzenia wspaniałych ssaków wodnych humbaków. W okolicach Blanco de la Plata(Srebrny Brzeg) 60 km od wybrzeża jak i w samej zatoce pojawiają się te wspaniałe zwierzęta przybywając tu co roku z mroźnej północy, by odbyć gody i wydać na świat potomstwo.
Na koniec należy dodać, że od lat 90 XX wieku władze rozpoczęły sporo inwestycji chcąc doprowadzić to miejsce do ogromnego rozwoju turystyki luksusowej.