Sierra Leone staje się coraz popularniejszym kierunkiem wyjazdów. Po burzliwej, trwającej wiele lat wojnie domowej ten biedny i niezwykle ciekawy afrykański kraj zaczyna powstawać z ruin. Do 2005 roku bezpieczeństwo w tym kraju gwarantowały wojska ONZ, ale opuściły już Sierra Leone. Obecnie sytuacja się na tyle ustabilizowała, że kraj pozwala na zwiedzanie jego niezwykłych zakątków.
Sierra Leone znajduje się w klimacie podzwrotnikowym wilgotnym. Jest to kraj niezwykle ciekawy i warty obejrzenia ze względu na rozległe krajobrazy i prawdziwą dziką afrykańską przyrodę. Takie wyprawy są zarezerwowane, dla tych których znudziły już przepełnione nadmorskie kurorty Tunezji czy Egiptu. Przed wyjazdem należy jednak pamiętać o szczepieniach ochronnych. Warto pamiętać, że zniszczenia wojenne spowodowały dość duże utrudnienia komunikacyjne.
Przede wszystkim należy odwiedzić tu wspaniale położoną na wzgórzach stolicę kraju Freetown. Jest to miasto portowe od północy oparte o zatokę Oceanu Atlantyckiego. Tam też znajdują się nasłonecznione plaże. Tym, czym dla Paryża jest Wieża Eiffla a dla Warszawy Pałac Kultury, tym dla Freetown jest olbrzymie, 500-letnie Drzewo Bawełniane (Cotton Tree), rosnące na skwerze w samym centrum miasta.
Innym ciekawym miejscem w Sierra Leone jest miasto Kenema, znane z dużej ilości znajdowanych tu diamentów. Sporo tu miejsc, w których skupuje się znalezione przez tubylców kamienie.