Tunezyjskie oazy

Jeśli wybierasz się na wakacje do Tunezji, to musisz spędzić przynajmniej dwa, trzy dni w jednej z tamtejszych oaz. To niesamowite przeżycie, które wzmacniają miejscowe plantacje palm, pustynne wydmy oraz wyschnięte źródła.

Tunezyjskie oazy zaczęły wzbudzać zainteresowanie turystów dopiero w latach 90 – tych XX wieku. Od tego czasu odnotowuje się ich gwałtowny wzrost popularności. Do najchętniej odwiedzanych, a jednocześnie największych, zalicza się oazy: El – Hamma, Duz, Chebika, Tamerza, Tauzar i Nefta. Każda z nich może się poszczycić jakimś charakterystycznym elementem. Przykładowo El – Hamma jest jedną z nielicznych oaz, w których od czasów rzymskich występują gorące źródła. Z kolei gaj palmowy w Duz przywołuje najpiękniejsze wyobrażenia raju. Ptaki taplają się tu radośnie w wodzie, co jakiś czas słychać ich wesołe trele… Niedaleko tego miejsca, zawsze w pod koniec grudnia, zbiera się ok. 50 tys. osób, które przez 5 dni obchodzą Festiwal Sahary. W tym czasie odbywają się wyścigi koni i wielbłądów oraz liczne koncerty i pokazy uliczne. Na uwagę zasługuje również oaza Kebili, w której dawniej stacjonował garnizon Legii Cudzoziemskiej. Niestety, ma ona też swoją ponurą historię – należała bowiem do miejsc, w których dopiero 100 lat temu zaprzestano handlu niewolnikami. Droga przez Kebili była jednym z najważniejszych szlaków przerzutowych niewolników.

Leave a Reply